Dlaczego określenie celów życiowych pomaga wykorzystać potencjał firmy? 

Można zaryzykować stwierdzenie, że istnieją tylko dwa typy ludzi – przedsiębiorczy i ci skazujący siebie na etat, choć to ostatnie to oczywiście uproszczenie. Obie grupy różni podejście do własnej przyszłości. Ci pierwsi pragną ją samodzielnie organizować, chcąc mieć na jej kształt jak największy wpływ. Ci drudzy wychodzą z założenia, że: „Jakoś to będzie”. Z tym że: „Jakoś” w tym kontekście nie znaczy nic konkretnego. Co pokazuje, że cała odpowiedzialność za własne szczęście jest zrzucana na los lub przesuwana w czasie na niewpisany w kalendarzu termin. I o ile przedsiębiorca wie, że aby osiągnąć upragniony poziom życia oraz finansową wolność należy stanąć w miejscu, w którym obraca się pieniędzmi (udziałami lub aktywami). Tak szeregowy pracownik w ogóle o tym nie myśli. I właśnie, dlatego nim jest.

Przeznaczenie firmy a planowanie przyszłości 

I jakkolwiek większość przedsiębiorców nie rozważa spieniężenia wartości firmy poprzez jej sprzedaż lub opuszczenie pokładu w ustalonym czasie za określone odstępne. Tak wraz ze zdobytym doświadczeniem i wiekiem cele życiowe mogą się zmienić lub tak mocno przybliżyć, iż ich odkładanie na jeszcze później przestanie mieć sens. Gdyż, jak już słusznie zauważono: „Pieniądze szczęścia nie dają. Dopiero zakupy”. Nie sposób jest mieć przed oczami wymarzony horyzont i za każdym razem go sobie odbierać w imię ciągłego budowania mocnej firmy. Ta perspektywa jest zasadna tylko do pewnego czasu, choć prawdą jest, że niektórzy przedsiębiorcy nie potrafią się z niej w porę wybudzić. I zamiast zadać sobie kluczowe pytanie: Kiedy, ile i na co potrzebują pieniędzy? Brną w prowadzenie biznesu do późnej starości, zapominając, że lepsze lata życia mogli spędzić bardziej swobodnie. Z daleka od biurka, pracowników i zobowiązań, co stałoby się faktem, gdyby tylko we właściwym momencie rokujący interes sprzedali. Ten scenariusz nie miałby szans się zrealizować, gdyby przedsiębiorca określił z góry, co firma powinna ze sobą nieść – jaki cel finansowy i poziom życia pozwoliła zapewnić. I nader ważne – czy taką wolność chce osiągnąć w sile wieku, czy wcześniej.

Jak cele życiowe pozwalają opracować plan działania?

Gdyż, mając w głowie taką perspektywę, wiedziałby, czy do realizacji założeń wystarczy systematyczna praca, czy trzeba będzie zmobilizować się do skoku. A ten nierozplanowany może wiązać się z obciążeniami, które marzenia o wolności i szybkim wzbogaceniu się sprowadzi do zawarcia wiążących nas na kilka lat umów w ramach wchłonięcia przez inny podmiot. I dołożenia wysiłków do zbudowania takiej wartości firmy, jaka jest nam potrzebna, aby uzyskać określony profit. W zależności od tego, jaki postawiliśmy przed sobą cel. I nawet, jeśli nie marzymy o egzotyce rodem z Bora Bora, nasz wspólnik może. I tę nieprzemyślaną decyzję o ewakuacji z firmy zablokuje od wewnątrz. Jeśli jego wizja szczęścia nie została uwzględniona w planach przyszłości przedsiębiorstwa. Te bowiem należy tworzyć wcześniej. Co staje się łatwiejsze, gdy mamy pod takie założenia określoną podkładkę – cele życiowe, z którymi zakładamy firmę z myślą o tym, aby w perspektywie pięcioletniej ją sprzedać. W tym wypadku to optymalny czas. W odróżnieniu od odruchowo przedsięwziętej decyzji o odstąpieniu firmy. Tutaj potrzebny jest dodatkowo plan trzyletni. Pozwala to uniknąć tego skomplikowanego momentu dodawania przedsiębiorstwu wartości, której brakuje do zgrania wszystkich posiadanych przez wspólników priorytetów. Oraz tego, co często staje się częścią procesu przejęcia firmy przy nie do końca przemyślanej strategii dochodzenia do wymarzonego stanu posiadania. A czego żaden przedsiębiorca nie chce, a więc odebrania sobie wpływu i zepchnięcia do wspomnianej na wstępie roli pracownika. Co w istocie oznacza, iż przeznaczenie spółki należy określić wcześniej. A siebie samego, zanim jakąkolwiek firmę założymy warto zapytać, jakiego stylu życia oczekujemy i kiedy prowadzone przedsiębiorstwo powinno go nam zapewnić.